Jak poradzić sobie z nadmierną potrzebą kontroli?

Z tego artykułu dowiesz się:
- jakie są źródła nadmiernej kontroli,
- jak lęk wpływa na funkcjonowanie w nadmiernej kontroli,
- jakie są sposoby na poradzenie sobie z nadmiernym kontrolowaniem.
Niemal każdy z nas potrzebuje czuć kontrolę nad własnym życiem. Pozwala nam to odpowiednio szybko zareagować, gdy dzieje się coś, co może nam zaszkodzić. Dzięki kontroli możemy do pewnego stopnia zmniejszyć ryzyko niepowodzeń i szybciej poradzić sobie z zagrożeniami. Problem pojawia się wtedy, gdy potrzeba kontroli staje się nadmierna i zamiast służyć, utrudnia nam życie.
Można przyjąć, że nadmierna potrzeba kontroli ma swoje dwie główne przyczyny. Pierwszą i najpowszechniejszą z nich jest lęk. Mimo że taka osoba, która nadmiernie kontroluje, może wydawać się pewna siebie, odważna i sprawcza, to w rzeczywistości kontroluje, ponieważ świat ją przeraża. Drugą przyczyną nadmiernej kontroli jest przejawianie cech apodyktycznych i chęć sprawowania władzy.
Kiedy źródłem kontroli jest lęk
Gdy za naszą potrzebą kontroli stoi lęk, przybiera ona często następujące formy:
- Zamartwianie się – osoby, które starają się kontrolować rzeczywistość poprzez zamartwianie się, poświęcają wiele czasu na rozmyślania typu: „Co będzie, jeśli…?”. Wydaje się im, że zamartwianie się tym, do czego jeszcze nie doszło, może temu zapobiec bądź zmniejszyć skutki trudnych zdarzeń. Codzienność takich osób to próby radzenia sobie z pytaniami, takimi jak: „A co, jeśli mój mąż w drodze do domu będzie miał wypadek?”, „A co, jeśli moje dziecko zostanie w nowej szkole odrzucone?”, „A co, jeśli zwolnią mnie z pracy i nie będę mógł znaleźć nowej?”. W ten sposób osoby nadmiernie kontrolujące starają się wykrywać wszystkie potencjalne zagrożenia i próbować im zaradzić. Mogą one również myśleć, że jeśli do takiego zdarzenia faktycznie dojdzie, szkody będą mniejsze, ponieważ będą na to przygotowane.
Oczywiście, zwracanie szczególnej uwagi na potencjalne trudności i zagrożenia może przynieść pewne pozytywy i w jakimś stopniu pełnić rolę ochronną. Jednak nadmierne zamartwianie się utrudnia czerpanie radości z teraźniejszości oraz wpływa negatywnie na relacje, ponieważ innym trudno jest tak często słuchać o problemach, zmartwieniach czy niebezpieczeństwach.
Jeśli ten problem dotyczy ciebie: przede wszystkim bądź dla siebie łagodny. Na taki sposób myślenia często wpływa nasze dziedzictwo genetyczne. Nie oznacza to, że nie możemy wypracować bardziej konstruktywnych strategii postępowania. Ucz się racjonalnego dialogu wewnętrznego. W trudnych sytuacjach mów do siebie: „Owszem, to może się zdarzyć, ale nie jest to bardzo prawdopodobne. Nie ma sensu martwić się na zapas”, „Nie ma sensu rozmyślać wciąż o tym, co już się wydarzyło. Wyciągnę wnioski i skorzystam z nich w przyszłości”, „Czy mam dowody na to, że to, czym się martwię, jest prawdopodobne?”. Na co dzień warto podejmować dostępne, ale nieprzesadzone działania, by dbać o swoje bezpieczeństwo i komfort. Należy natomiast wystrzegać się nadmiernego analizowania i rozmyślania. Choć wiele myśli przychodzi do nas automatycznie, to my sami decydujemy, z którymi podejmujemy dialog. Kiedy naszą głowę znów nawiedzają czarne scenariusze i potrzeba analizowania ich, możemy sobie powiedzieć: „Zrobiłem w tej sprawie to, co mogłem. Nie zamierzam poświęcać ani minuty dłużej na analizy. Wolę korzystać z życia i skupiać się na tym, co jest naprawdę, a nie żyć wyimaginowanymi scenariuszami”. Bardzo ważna jest akceptacja swoich myśli i niewalczenie z nimi, ponieważ to, z czym walczymy, nabiera mocy. Lepiej jest akceptować myśli i łagodnie odwracać swoją uwagę od zmartwień.
- Nadmierna ostrożność i zachowania unikające – wielu ludzi stara się planować różne wydarzenia i mieć w zanadrzu „plan B”. Większość z nas stara się również oszacowywać ryzyko związane z naszymi działaniami i je minimalizować. Niektórzy jednak przejawiają nadmierną ostrożność. Wyolbrzymiają ryzyko złego obrotu spraw i nadmiernie koncentrują się na tym, jak je zredukować. Odczuwają lęk przed nieznanym oraz przed sytuacjami, które są trudne do kontrolowania. Takie osoby mogą np. przesadnie skupiać się na punktualności, a w konsekwencji wszędzie przychodzić zbyt wcześnie. Do ich charakterystycznych zachowań należy również: zabieranie w podróż zbyt wielu bagaży, zachowywanie szczególnej ostrożności podczas aktywności fizycznej, zamartwianie się o bezpieczeństwo i podejmowanie nadmiernych działań w celu zapewnienia go sobie i swoim bliskim, przesadna oszczędność, której celem jest gromadzenie pieniędzy na wypadek, gdyby wydarzyło się coś złego, duże zainteresowanie ubezpieczeniami i martwienie się o zdrowie. Takie osoby myślą, że powinny wyolbrzymiać w swojej głowie zagrożenia, aby odczuwać większą motywację do podejmowania środków ostrożności. Są w stanie zrobić wiele, by nie znaleźć się w sytuacji, w której będzie towarzyszył im lęk. Oczywiście, swoimi działaniami mogą też wywierać pozytywny wpływ na innych. Zwykle są dobrymi organizatorami i przewidują sytuacje awaryjne, dzięki czemu są w stanie wesprzeć innych. Ich towarzysze mogą czuć się odprężeni, ponieważ wiedzą, że taka osoba jest przygotowana na każdą ewentualność.
Jeśli ten problem dotyczy ciebie: w celu zmniejszenia lęku możesz zastosować strategie opisane w poprzednim punkcie. Ponadto, staraj się analizować swoje zachowanie. Kiedy np. wrócisz z podróży, podczas której twoje auto było zapakowane po brzegi, zastanów się, jakie środki ostrożności były potrzebne, a jakie okazały się zbędne. Próbuj przyglądać się sprawom z różnych perspektyw. Czy jeśli zapomnisz o terminie w pracy, to na pewno będzie to koniec świata? Czy jeśli przez brak czasu nie złożysz urodzinowych życzeń znajomemu, to wasza relacja się rozpadnie? Czy jeśli po raz setny nie przypomnisz mężowi, aby na siebie uważał, to na pewno zapomni o ostrożnej jeździe autem? Warto ćwiczyć koncentrowanie się na faktach i danych statystycznych, a nie na wyobrażeniach.
- Perfekcjonizm – z pewnością warto podejmować wysiłki, by dobrze radzić sobie w pracy, w relacjach, w rozwijaniu swoich pasji itd. Dla wielu z nas motywację do starania się stanowią: własna satysfakcja, uznanie ze strony innych, wynagrodzenie za trud bądź po prostu możliwość cieszenia się efektami swojej pracy. Zdrowe podejście do takich starań oznacza, że akceptujemy, że możemy popełniać błędy, a to, co robimy, nie będzie idealne. Kiedy obserwujemy własne niedociągnięcia, nie obwiniamy się i nie analizujemy nadmiernie tego, co nam nie wyszło. Rozumiemy, że idealne wyniki raczej nie są możliwe do osiągnięcia. W przypadku osób z problemem perfekcjonizmu jest jednak inaczej. Ich główną motywacją do podejmowania starań i wysiłków jest lęk. Podświadomie uważają one, że jeśli nie będą popełniać błędów, świat stanie się mniej zagrażający. Odczuwają one lęk przed przeoczeniem ważnego szczegółu, zapomnieniem o czymś, popełnieniem błędu, staniem się obiektem krytyki. Perfekcjonistom zwykle bardzo zależy na aprobacie innych. Takie osoby stawiają przed sobą nierealistyczne oczekiwania. Nierzadko stawiają je również przed innymi – najczęściej przed tymi, których działania wpływają na ich własny wizerunek. Takie osoby mogą więc mieć perfekcjonistyczne oczekiwania wobec swoich partnerów, dzieci, członków rodziny, przyjaciół. Choć perfekcjoniści często są uznanymi i dobrymi pracownikami, świetnie organizują życie domowe, a ich otoczenie jest uporządkowane, to sam perfekcjonizm wiąże się z dużym obciążeniem emocjonalnym i ciągłą frustracją.
Jeśli ten problem dotyczy ciebie: pomocny może okazać się racjonalny dialog wewnętrzny. Kiedy odczuwasz napięcie z powodu potrzeby wykonania swoich zadań w sposób idealny, możesz powiedzieć do siebie: „Powinienem zrobić to tak dobrze, jak potrafię bądź po prostu w sposób zadowalający. Próby robienia wszystkiego idealnie, to wyraz niepewności, a nie zaangażowania. To normalne, że ludzie popełniają błędy. Nikt nie musi być idealny, aby inni go szanowali. Jeśli stale będę oczekiwać perfekcji od innych, popsuję nasze relacje”. Dobrze jest również rozdzielać zadania i powierzać je innym. W ten sposób okazujemy im zaufanie, szacunek i pomagamy im się rozwijać.
- Pesymizm – choć większość z nas stara się przewidywać negatywne wydarzenia, aby chronić się przed nimi, zwykle zachowujemy w tym zakresie umiar. Zachowania nadmiernie kontrolujące mogą przejawiać się w tzw. pesymizmie ochronnym. W tym przypadku osoby stale spodziewają się najgorszego biegu wydarzeń, ponieważ ma to chronić przed lękiem, jaki by odczuwały, gdyby czarny scenariusz się spełnił. Powodem tego rodzaju myślenia jest zakładanie, że jeśli przewidzimy nieprzyjemne zdarzenie, to ono nas nie zaskoczy i nie będziemy odczuwać tylu trudnych emocji. Pesymizm ochronny daje iluzję kontrolowania ryzyka tego, że coś pójdzie nie tak. W efekcie takie osoby i nie doceniają tego, co mają tracą radość z teraźniejszości.
Jeśli ten problem dotyczy ciebie: postaraj się zrozumieć nieracjonalność stosowania pesymizmu ochronnego. Trenuj racjonalny dialog wewnętrzny: „Tak naprawdę, gdy spodziewam się najgorszego, nie kontroluję sytuacji, lecz tracę radość życia”. Dla odmiany zadawaj sobie pytanie o to, co dobrego może się wydarzyć.
- Nadmierne gromadzenie rzeczy i odkładanie wszystkiego na później – choć dla niektórych z nas może być to zaskakujące, gromadzenie rzeczy również bywa sposobem na utrzymywanie kontroli. Są osoby, które nie potrafią wyrzucać i oddawać swoich rzeczy, ponieważ odczuwają nadmierny lęk, że źle ocenią przydatność tych przedmiotów. Boją się, że po czasie okaże się, że potrzebują tego, czego się pozbyły. Natomiast osoby, które odkładają swoje zadania na później, boją się, że wykonają je źle. Odkładanie to sposób na lepsze przygotowanie się i odroczenie trudnych emocji związanych z ewentualnymi błędami i pomyłkami.
Jeśli ten problem dotyczy ciebie: jeśli oddawanie i wyrzucanie rzeczy budzi w tobie duży lęk, działaj małymi krokami. Wyznacz jeden dzień w miesiącu, w którym wynosisz z domu kilka rzeczy. Możesz też wyznaczyć sobie cel w postaci posprzątania jednej szuflady lub jednej teczki z dokumentami. Trenuj racjonalny dialog wewnętrzny: „Oczywiście, każdemu może się zdarzyć wyrzucenie potrzebnej rzeczy, ale nawet jeśli tak się stanie, zawsze można sobie w takiej sytuacji poradzić. Lepiej na co dzień żyć w porządku i ładzie – nawet jeśli będzie się to wiązało z niezamierzonym pozbyciem się potrzebnej rzeczy – niż stale zmagać się z chaosem”.
- Nadmierne kontrolowanie innych ludzi – każdy z nas odczuwa czasem chęć wpłynięcia na innych, zwłaszcza jeśli są z nami kojarzeni. Możemy np. poprosić koleżankę, z którą prowadzimy działalność, aby powstrzymała się przed ostrymi wymianami zdań z klientami lub wyrażać wobec partnera oczekiwanie, że będzie bardziej konsekwentny wobec wspólnych dzieci. Osoby odczuwające nadmierną potrzebę kontrolowania innych mogą jednak obserwować ich działania w sposób zbyt nachalny, stale śledzić ich poczynania, a także mieć problem z dzieleniem się obowiązkami (ponieważ sądzą, że same wszystko najlepiej zrobią). Mogą również nadmiernie nadzorować swoich podwładnych, przejawiać wścibstwo wobec członków rodziny, wymagać, by bliscy tłumaczyli się ze wszystkich swoich działań, zadawać zbyt wiele pytań, mieć problem z przyznaniem swoim dzieciom prawa do niezależności w adekwatnym zakresie, chcieć samodzielnie podejmować wszystkie decyzje bez brania pod uwagę opinii innych. Takim osobom przyświeca myśl, że jeśli będą starały się kontrolować wszystko, co ich dotyczy, w tym postępowanie ich bliskich, to zmniejszą ryzyko negatywnych wydarzeń.
Jeśli ten problem dotyczy ciebie: pierwszym krokiem powinno być przyznanie przed samym sobą, że ma się problem z nadmierną kontrolą. Następnie warto zrozumieć, że delegowanie i rozdzielanie obowiązków jest dobrą strategią, ponieważ dzięki temu inni mają możliwość rozwijać się, a my sami nie jesteśmy nadmiernie obciążeni. Chęć realizowania wszystkiego w pojedynkę to droga do frustracji i wypalenia. Warto uświadomić sobie, że nadmiernie kontrolowane dzieci mogą w przyszłości mieć problem z samodzielnością, a nadmiernie kontrolowany partner z czasem może stracić wszystkie ciepłe uczucia, jakie żywił do osoby kontrolującej. Warto również pamiętać o tym, że pomyłki innych mogą stać się dla nich dobrą okazją do nauki.
Umysł człowieka jest plastyczny. Nawet, jeśli od lat mamy tendencję do nadmiernego kontrolowania, możemy to zmienić. Czasem nadmierna potrzeba kontroli nie płynie z lęku, lecz z chęci zdobycia władzy. Możemy to poznać po tym, że taka osoba jest niewrażliwa i skoncentrowana przede wszystkim na sobie, swoich potrzebach i celach. Warto pracować nad zmniejszaniem swojej potrzeby nadmiernej kontroli, ponieważ będzie to miało pozytywny wpływ na nasze samopoczucie i relacje z innymi. Gdy odpuścimy skupianie się nad kontrolą i zagrożeniami, mamy również szansę wyraźniej zobaczyć sytuację taką, jaka ona naprawdę jest.
Bibliografia:
McGrath H., Edwards H. (2010). Trudne osobowości. Jak radzić sobie ze szkodliwymi zachowaniami innych oraz własnymi, Poznań.